Test programu Pixel
W ramach utworzonego projektu w naszej szkole otrzymaliśmy pieniążki na m.in. zakup oprogramowania graficznego. Jako, że stanowisk uczniowskich jest 18 i jedna nauczycielska zakupiliśmy program do obróbki grafiki Pixel (kiedyś Pixel32).
Jest to aplikacja multiplatformowa, gdyż wspiera nie tylko Linuksa ale i Windowsa, MacOS, Zeta, QNX, MorphOS, FreeBSD, eComStation, OS/2 oraz SkyOS. Aplikacja jest także pisana procesory zarówno z rodziny x86 i PowerPC.
![]()
Pixel w całej krasie
Autorem aplikacji jest jednoosobowy zespół w postaci słowackiego programisty Pavel'a Kanzelsberger'a.
Co jest bardzo ciekawe to fakt dobrej polonizacji programu - choć trzeba przyznać, że mogłaby być ciut lepsza choć niektórzy zaawansowani graficy i tak woleliby używać programu w wersji anglojęzycznej.
Twórca programu Pavel K. zachwala swój produkt mówiąc iż jest to jedyna aplikacja pod Linuksa, w której używać można nie tylko CMYK ale i HDR (High Dynamic Range).
Osobiście podobało mi się kilka rzeczy. Po pierwsze sposób wczytywania obrazu. Jeżeli jest ich dużo (obrazów) i nazwy mają w postci numerów już nie musimy klikać na każdej ilustracji - wystarczy przeglądać przy pomocy wbudownej przeglądarki służącej podglądowi obrazów.
Drugą rzeczą to Effects Explorer, który umożliwia z kolei podgląd na określonym obrazie miniaturek z wybraną grupą filtrów. Już nie musimy wybierać filtra, czekać kilku sekund lub nawet minut aby zobaczyć zminiaturyzowany podgląd danego filtra. Przydatne narzędzie szczególnie wtedy kiedy nie wiemy jak wygląda dany filtr lub jesteśmy zmęczeni i podgląd w wyobraźni już szwankuje ;)
![]()
Pixel i podgląd efektów
Następnym interesującym faktem jest podgląd efektów, realizowanych "na żywo" (live effects) na wybranych warstwach znanych efektów np: z Photoshop'a jak: Drop Shadow, Inner Shadow, Stroke itp. Te efekty można włączać i wyłączać, co realizowane jest w czasie rzeczywistym. W porównaniu z Photoshopem: w Pixel możemy zarządzać kolejnością tych efektów.
![]()
Pixel i Live Effects
Bardzo ciekawą innowacją jest także możliwość użycia prowadnic w zastosowniu webmasterskim, do cięcia grafiki. Narzędzie to wykorzystywane jest głównie przy tworzeniu szablonów stron. Tworzymy kompozycję strony internetowej (banner, menu ...) i ustawiamy prowadnice (linie) w taki sposób w jaki ma być przycięty szablon na odpowiednie części. W Gimpie można było zastosowć filtr, który nazywa się Py-Slice. Tutaj mamy do tego specjalne narzędzie, które przypomina nieco te znane z Photoshopa. Jest ono troszeczkę wygodniejsze od Py-Slice z tej przyczyny, gdyż w Py-Slice nie ma możliwości łączenia i usuwania nachodzących na siebie prowadnic. Pixel ma taką możliwość. Przykład jest widoczny poniżej - możemy odpowiednio przyciąć szablon strony i zapisać efekt pracy jako stronę w języku HTML.
![]()
Pixel i prowadnice dla zastosowań webmasterskich
![]()
Strona wygenerowna w Pixelu
W Gimpie irytujący był fakt, że do narysowania linii trzeba było użyć np.: krzywej lub zaznaczenia. Tutaj mamy dostępne linie, linie z pędzlem i efektami FX.
Podobnie z rysowaniem figur, w Gimpie służy do tego specjalny plugin (gfigury) tutaj figury mamy dostępne od ręki.
W Pixelu mamy możliwość wyboru, skórki w jakiej program ma działać (coś w stylu metacity czy styli GTK). Mamy do wyboru skórki: Simle Dark, Clearlook, Linspire, Ubuntu czy WindowsXP (:/).
![]()
Motyw Silmpe Dark
![]()
Motyw Ubuntu
Wizualnych różnic pomiędzy Pixelem a Gimpem jest naprawdę wiele. Program otwiera się w jednym oknie, posiada wirtualne ekrany do pracy nad kilkoma projektami).
Do wad Pixela można zaliczyć to iż program jest ciągle w fazie beta, co niestety widać po stabilności działania programu. W trakcie kilkugodzinnej pracy Pixel kilka niespodziewanie razy zakańczał pracę, szczególnie podczas korzystania z filtrów czy live effect.
Obecnie program korzysta z własnego GUI toolkit i managera okien tzw.: "eLiquid". Moim zdaniem jest on troszeczkę "sztywny", tzn. wygląda bardzo statycznie - autor zapowiada w następnych wydaniach możliwość wyboru pomiędzy GTK2 a eLiquid.
Zaskakująca jest cena programu: 32$. Co jest ceną niewygórowaną. Autor zapowiada podwyżkę ceny programu w czasie kiedy będzie dostępna wersja stabilna. Lecz kupując i wpierając tym samym autora w tej chwili przejście do wersji 2.0 będzie całkowicie darmowe.
Drugą rewelacją jest fakt, że w cenie programu możemy ściągnąć kilka wersji bez względu na system operacyjny.
Podsumowując Pixel jest dosyć ciekawą aplikacją, oferuje pracę w CMYK, szczególnie przydatne do przygotowań materiału do druku a także w HDR - to z pewnością docenią fotograficy. W maju pojawiła się beta 7 programu i niebawem pojawi się ósemka, która rychło zapowiada nadejście wersji 2.0, która będzie kosztować ponad 80$.
Jako nauczyciel mam pewien dylemat: otóż staram się uczyć młodych ludzi na programach ogólnie dostępnych, głównie na licencji GNU. Przypływ gotówki sprawił, że zakupiliśmy półprofesjonalnego Pixela. W ramch możliwości będziemy pracować w obu programach. Jednocześnie czekam na wersję stabilną, gdyż obecnie nie zaryzykowałbym poważniejszej pracy w programie Pixel - wybiorę Gimpa gdyż jest on programem stabilnym, który mnie od pewnego czasu nie zawodzi.
WWW:
Strona producenta
Polski dystrybutor Pixela
Opis narzędzi Pixela
- Zaloguj się lub utwórz konto, by odpowiadać

